Najlepsze herbaty na lato — nasz ranking!
17
czerwca
2025
Wyjątkowa, smakowa herbata na upalne dni, która najlepsza? Sprawdź, co radzą specjaliści!
"Swoją przygodę z Yerba Mate rozpocząłem wiele lat temu, szukając rozsądnej alternatywy do energetyków i suplementów, tzw. "przedtreningówek", które, jak wiadomo, do zdrowych za bardzo nie należą. Natomiast yerba ma w sobie dodatkowo minerały, a pobudzenie jest dużolepsze niż w powyżej wymienionych przykładach. Yerba w porównaniu do kawy rozpędza się powoli i utrzymuje się dłużej, nie powodując "zjazdu".
Najzabawniejsze jest to, że w swojej karierze zawodowej dwa razy nie wypiłem przed walką yerby i te dwie walki mam akurat przegrane. Oczywiście to przypadek, ale może kto wie?
Osobiście pije yerbę codziennie, zwłaszcza przed treningiem. Nie polecam jej pić wieczorem, bo zaśniecie dopiero nad ranem, chyba że nocna zmiana w pracy Was czeka, to jak najbardziej."
"Jak yerba pomaga w sporcie? Dobre pytanie, na które chyba nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Przydałyby się tutaj jakieś badania, by móc to jednoznacznie stwierdzić. Niemniej w moim sportowym życiu, yerba to znaczący element. Każdego dnia siorbię minimum 0,75l, co już jest pozytywne, ponieważ stanowi sporą część dziennej dawki nawodnienia. Poza tym, jak wiadomo, pijąc napar z Ilex paraguariensis dostarczam organizmowi witamin i minerałów, których zapasy zgromadzone w ciele mocno kurczą się podczas intensywnych treningów.
Kilka lat temu zdarzało mi się też zabierać yerbę (wcześniej przygotowany macerat) na długie wybiegania, zwłaszcza latem. Dobrze orzeźwiała i nawadniała organizm. Teraz z braku czasu rzadziej już tak robię.
Inna sprawa, to proza codziennego życia. Wszak, mimo iż uprawiam sport niemal wyczynowo, to wciąż jestem amatorem. Nie zawsze po porannym treningu mogę uciąć sobie drzemkę, bo po prostu trzeba pracować. Wtedy z pomocą przybywa yerba, która skutecznie i długotrwale potrafi mnie pobudzić. Warto wspomnieć, że gdy w wytrenowanym ciele tętno spoczynkowe krąży wokół 38-45 uderzeń na minutę, wówczas łatwo o poczucie "sennego zamulenia".
Podczas długich zawodów, trwających 10h+, gdzie jesz głównie żele energetyczne, batony czy słodkie owoce na punktach, organizm sam zaczyna prosić o coś gorzkiego - tak dla równowagi. Pamiętam, jak podczas próby bicia rekordu Niebieskiego Szlaku Granicznego, dobiegając do Ustrzyk Dolnych, mając w nogach ponad 270km, zadzwoniłem do supportującej mniej ekipy z prośbą o przygotowanie yerby na ciepło :) Ależ ona tam wtedy smakowała!!!"
"Yerba Mate wczoraj a dziś – czyli jeden dzień w życiu sportowca, a tak różna perspektywa picia ziela.
Kiedy piszę ten tekst jest niedzielny poranek; w tle towarzyszy mi nowo poznany utwór Marconi Union pod tytułem Weightless, który wprowadza mnie w lekkość i spokój.
Poranny rytuał przygotowania Yerba Mate jest jeszcze bardziej wyrafinowany i precyzyjny. Argentyńskie ziele smakuje dziś wyjątkowo, a to za sprawą wczorajszego dnia, w którym brałem udział w zawodach sportowych, a dokładnie MP na krótkim dystansie w biegu górskim na Ślężę. Jeden dzień, a tak różna perspektywa.
Wczoraj o poranku, jeszcze przed zawodami poranna yerba przysłużyła się do chwili relaksu, kontemplacji, a zarazem lekkiego pobudzenie i orzeźwienia, nie wspominając o nawodnieniu. Mimo tego, że wczoraj przed zawodami byłem pełny wigoru i energii, to ziele przyczyniło się do dodatkowego doładowania energii.
Dziś, dzień po zawodach, kiedy to odczuwam skutki włożonego wysiłku, szukam w yerbie wsparcia aby powrócić do pełni mocy. Uwielbiam ten rytuał, tą chwilę zatrzymania, ten smak, ten siorb-siorb.
Codzienne treningi, a do tego stałe obowiązki związane z pracą i nie tylko, absorbują dość sporo energii i czasu. Kluczową chwilą w ciągu dnia jest rytuał przygotowania Yerba Mate - daje to chwilę wytchnienia, złapania dystansu. Do głowy od razu przychodzi podejście Południowców, a na usta ciśnie się słowo mañana.
Kiedy przyjdzie do pierwszego siorbu, to od razu do głowy wraca wspomnienie z Argentyny, promienie słońca, ciepło i radość dnia, a do tego myśl, po co w ogóle się tak śpieszyć, skoro można raczyć się tą chwilą i rozkoszować wyjątkowym zielem?
Od dłuższego już czasu systematycznie popijam Yerba Mate i obserwuję, jak na mnie wpływa i co wnosi. Nie powiem tu nic odkrywczego, bo to co doświadczam jest potwierdzeniem zasłyszanych i przeczytanych informacji o ostrokrzewie paragwajskim. Nie zmienia to faktu, że korzystam z tych dobrodziejstw na co dzień. Chociażby, tak jak wczoraj, przed zawodami, kiedy to należy odpowiednio przygotować swój układ trawienny, czyli zjeść
posiłek minimum na 2-3 godzin przed startem, coś lekkiego i odżywczego. Nie da się ukryć, że po pewnym czasie od posiłku odczuwa się lekki głód. Wtedy pojawia się yerba, która nie dość, że nawadnia, to pobudza, a do tego zagłusza poczucie głodu. Jak dla mnie, jest to świetny zestaw i połączenie, z którego korzystam. Oprócz tego yerba jest bogata w minerały i witaminy, które w moim odczuciu dobrze się przyswajają. Z mojej perspektywy mogę powiedzieć, że yerba to wyjątkowy smak, działanie i piękny rytuał, który potrafi trwać długą chwilę, bo wypicie dobrych kilku zalań matero zajmuje trochę czasu…"
"Yerba wykazuje właściwości regulujące ciśnienie krwi, obniżające napięcie mięśni szkieletowych, stymulujące pracę serca, pobudzające trawienie, a także układ nerwowy.
Napar zawiera większość witamin, sole mineralne, duże ilości ksantyn (oprócz kofeiny, teobrominę i teofilinę) oraz przeciwutleniacze. Yerba mate zawiera wiele witamin i minerałów (A, B1, B2, C, E, H; magnez, sód, potas, żelazo, miedź, siarka, mangan, fosfor, krzem).
Yerbę piję codziennie; rodzaje wybieram w zależności od dnia. Rano pomaga mi się "obudzić", a podczas długiego dnia w gabinecie, sporej ilości pacjentów lub zmęczenia, yerba natychmiast poprawia moje skupienie, pobudza i poprawia koncentrację, przez co mogę być jeszcze efektywniejszy w pracy z pacjentem.
Jestem też aktywnym sportowo człowiekiem, trenuje około 5 razy w tygodniu, tzn. trening siłowy, capoeira, squash, dodatkowo regularne wyjazdy na górskie szlaki czy wspinaczkę. Yerbę zabieram wszędzie tam, gdzie potrzebuję energii do działania. Dodatkowo, yerba świetnie gasi pragnienie i dostarcza wielu potrzebnych witamin."
"Yerba to przede wszystkim dla mnie pozytywna energia; świetnie ożywia. Jest lepsza niż energetyki czy kawa, bo mam po nich szybsze zejście. Yerba również świetnie niweluje głód.
Ogólnie, poprawia humor! Co prawda, chce mi się po niej bardziej pić, ale to dobrze, bo dzięki temu więcej piję też czystej wody.
Yerbę piję przed i w trakcie treningu; szczególnie jest niezastąpiona, jeśli mam ich kilka pod rząd. Polecam wszystkim osobom, które chcą czuć się pozytywnie nakręconym i pełnym chęci do działania."
Wyjątkowa, smakowa herbata na upalne dni, która najlepsza? Sprawdź, co radzą specjaliści!
Pak parzyć matchę w domowych warunkach, by uzyskać idealną konsystencję, smak i właściwości? Podpowiadamy!
Tradycyjna Yerba Mate wywodząca się z Ameryki Południowej, znana jest ze swojego charakterystycznego, często gorzkawego smaku i silnych właściwości pobudzających.
Poznasz unikalne właściwości, które sprawiają, że Twoja Yerba Mate smakuje lepiej i dłużej zachowuje temperaturę. Dowiesz się, który model Palo Santo wybrać i jak go pielęgnować, by cieszyć się swoim naczynkiem przez lata.